środa, 17 stycznia 2018

Orly Wahba "Kindness Boomerang, czyli 365 sposobów jak zmienić świat i siebie" PREMIERA!

Mam dzisiaj dla Was coś premierowego, co pomaga uwierzyć, że dobro powraca. To książka Orly Wahba, która zawiera w sobie 365 sposobów na to, aby zmienić świat i siebie. Autorka twierdzi bowiem, że okazana ludziom dobroć zatacza koło i pewnego dnia niespodziewanie powraca do inicjatora. Zapraszam na sporo pozytywnych wibracji!



Zbyt wiele o tej książce nie napiszę, bo postanowiłam codziennie czytać zadanie, cytat i refleksję przeznaczone na dany, konkretny dzień. Ale to, co przeczytałam do tej pory jest ogromnie motywujące. Autorka naprawdę stara się przekonać czytelnika, że dobro wraca i to w najlepszej postaci. 
Wśród wielu noworocznych postanowień czasem wystarczy tylko jedno - codziennie spełnić drobny gest życzliwości. Pomoc, rozmowa, nawet komplement - jeden niewielki uczynek może wprawić w ruch dobro, które prędzej czy później powróci do nas ze zdwojoną mocą. Bo tak naprawdę na otaczającą nas rzeczywistość ma wpływ każdy z nas, tylko wielu z nas o tym zapomina. 



"Kindness Boomerang" to właśnie zbiór 365 codziennych gestów życzliwości, refleksji, inspirujących cytatów oraz historii zebranych przez Autorkę. Książka jest napisana w formie kalendarza, każdy dzień posiada swoje zadanie, cytat i refleksję. Orly w ten sposób motywuje czytelnika, uważa, że efekt domina zaczyna się właśnie od jednego prostego aktu dobra, i przede wszystkich od nas samych.

To bardzo pozytywna i motywująca książka, która ma swoją premierę właśnie dzisiaj. 
Moje serce skradła :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Buchmann

wtorek, 16 stycznia 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska "Ogród Zuzanny" PRZEDPREMIEROWO!

Dzisiaj mam dla Was świetną powieść obyczajową. Myślę, że dla kobiet w każdym wieku, bo jest to powieść wielopokoleniowa, ale i panowie znaleźli by tu coś dla siebie, na pewno sporo dobrego humoru. To powieść duetu pisarskiego Justyny Bednarek oraz Jagny Kaczanowskiej - "Ogród Zuzanny". Jest to tom I zatytułowany "Miłość zostaje na zawsze". Książka swoją premierę będzie miała 31 stycznia. Trafiłam na świetny tytuł na początek roku, oby tak dalej! Zapraszam dalej :)



Zuzanna i Adam poznali i pokochali się na studiach, jednak nie dane było im być razem. Adam, typ wolnego ducha, nie zagrzewał miejsca przy kobietach, wyjechał na studia za granicę, po jakimś czasie ożenił się i przejął zarząd nad majątkiem teściów. Zuzanna natomiast rzuciła studia, aby opiekować się chorą matką, krótko była mężatką, a potem przez lata samotnie wychowywała dziecko. 
Jednak los jest przewrotny i  po trzynastu latach, tych dwoje spotyka się znowu. Adam zamawia projekt ogrodu, którym zajmować się ma właśnie Zuzanna. Kobieta, która czuje się od lat zraniona, postanawia przekazać mu wiadomość ukrytą w roślinach. W końcu nie od dziś fascynuje ją wiktoriański język kwiatów i często „pisze“ w ten sposób wiadomości do swoich bliskich. Czy Adam zdoła zrozumieć ukryte przesłanie? 



"Ogród Zuzanny" to naprawdę świetna obyczajówka. Taka sielska. Tak, dokładnie ten przymiotnik mam na myśli. Czytając tę książkę, ma się wrażenie, że jest się w domu, u siebie, wśród swoich znajomych, bliskich. Jest napisana naprawdę świetnie, panuje w niej ciepła i serdeczna atmosfera. Fabuła nie jest jakaś mega wyszukana, ale za to ubrana jest w takie detale, że czyta się ją bardzo przyjemnie.
Postaci są tak wykreowane, że nie sposób ich nie lubić. Naprawdę, z każdą stroną wydaje się, że to nasi dobrzy sąsiedzi, których znamy od lat. No i humor w książce, to po fabule druga najlepsza cecha książki. Jest po prostu idealnie wpleciony w historie bohaterów, podkreśla, co ma podkreślać, przerysowuje, co ma przerysować, no i sprawia, że łzy ze śmiechu płyną po policzkach. 
Fascynujące jest także, jak za pomocą języka roślin wiele można przekazać. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, dlatego tym bardziej mnie to zaciekawiło. 



Domyślam się, że pisanie książek w duecie nie jest łatwe. Ale tym Autorkom wyszło to znakomicie. Nie zdziwi Was pewnie stwierdzenie, że nie mogę się doczekać drugiego tomu, bo bardzo jestem ciekawa, co tam u naszych znajomych ;) Bardzo Wam polecam tę książkę, to świetna rozrywka na długie zimowe wieczory.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu WAB i Grupie Wydawniczej FOKSAL :)


piątek, 12 stycznia 2018

Corrie Jackson "Fashion Victim" PRZEDPREMIEROWO!

Niekoniecznie można mnie uznać za wielbicielkę thrillerów, wiadomo, że raczej czytam obyczajówki. Jednak czasem dla przełamania rutyny wolę coś mocniejszego. Tym razem pomyślałam, moda ok, zbrodnia ok, ale zbrodnia w świecie mody? Zaciekawiona sięgnęłam po książkę "Fashion Victim" Corrie Jackson od Wydawnictwa WAB. Tym bardziej, że była owinięta policyjną taśmą. Jakie tajemnice może zatem skrywać świat i światek mody... Premiera już 17 stycznia 2018 roku. A jak myślicie, podobało mi się? Zapraszam :)


"Fashion Victim" to thriller, którego akcja rozgrywa się w świecie mody/ Główna bohaterka, reporterka londyńskiej gazety, Sophie Kent bada sprawę morderstwa młodej modelki, która przyjechała do Londynu w pogoni za lepszym życiem. Jej ciało odnaleziono w przeddzień startu London Fashion Week. Dziennikarka ma poczucie, że mogła zapobiec tej tragedii i uratować dziewczynę.
Śledztwo okazuje się jednak bardzo ryzykowne dla Sophie. Zwłaszcza, kiedy ginie kolejna modelka. A tajemnice skrywane przed światem wychodzą na jaw... Dziennikarka jednak traktuje je bardzo poważnie, jest dla niej odskocznią od problemów osobistych. Kobieta wciąż nie może pogodzić się z tragiczną śmiercią młodszego brata, za którą czuje się odpowiedzialna... Jak zakończy się śledztwo prowadzone w świecie fleszy i blichtru, pod błyszczącą otoczką pozorów? Jesteście ciekawi?



Zdecydowanie podoba mi się zarys fabuły. Jest ciekawie prowadzona, a postaci są wyraziste. Na początku trudno mi było ocenić główną bohaterkę. Jej działania były bardzo impulsywne, szybko myśli, szybko kojarzy, szybko łączy fakty, ale przez to naraża też własne życie. Mimo to jednak, jest postacią bardzo realną i odpowiednią na swoim miejscu. 
Bardzo natomiast spodobała mi się trudna tematyka poruszona w książce: moda, to jedno, ale głównie to, co jest obok - morderstwa, narkotyki, zmuszanie do prostytucji, oraz gorsze rzeczy, jak wykorzystywanie nieletnich oraz spełnianie fantazji seksualnych osób bogatych. Tyle trudnych ścieżek, ale jednak połączonych ze sobą, urozmaicających fabułę tego wciągającego thrillera.



Myślę, że ta książka ma w sobie wszystko to, co powinien posiadać dobry thriller. Wciągająca fabuła, wyraziste postaci, atmosfera tajemnicy, zbliżające się niebezpieczeństwo i sekrety, które nie powinny ujrzeć światła dziennego - to wszystko sprawia, że książka jest naprawdę ciekawa i warto po nią sięgnąć. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Wab :)


poniedziałek, 8 stycznia 2018

Katarzyna Misiołek "Julia zaczyna od nowa"

Czas świąteczny jeszcze ciągle u nas w domu trwa, dlatego nie znajduję zbyt wiele czasu na czytanie, ale nie odłożyłam go zupełnie na bok. Pierwszą lekturą, którą przeczytałam w 2018 roku jest książka "Julia zaczyna od nowa" Katarzyny Misiołek. To opowieść przede wszystkim o kobietach, oraz o wartościach uznawanych przez nie za najważniejsze, ale i o przyjaźni, i związkach, czyli tym, co zazwyczaj pozostaje ważne. Zapraszam!



Julia, to czterdziestosześcioletnia rozwódka, która balansuje pomiędzy potrzebą zadbania o siebie a nieustającymi problemami własnej rodziny. Mimo, że od kilku lat mieszka sama, jej głowę zaprzątają ciągle sprawy dwóch córek, ale przede wszystkim natrętnej i bardzo absorbującej matki. Jakby tego było mało, praca Julii jest na tyle zajmująca, że też nie pozostawia "wolnej głowy", choć z czasem kobieta stara się coraz bardziej odcinać pracę od życia prywatnego, przede wszystkim pod względem emocjonalnym. Praca, dom, spełnianie życzeń córek oraz opieka nad matką sprawiają, że dni Julii są niemal identyczne...

Pewnego zimowego wieczoru jakiś impuls, a może przyjaźń z mieszkającym po sąsiedzku ekscentrycznym muzykiem,sprawia, że Julia zaczyna myśleć o czymś więcej. O czymś tylko dla siebie, o życiu, w którym można odciąć się od całego świata i powiedzieć: "teraz ja!". O chwilach samotności, która porządkuje myśli i o dalekiej podróży, do miejsca, gdzie nikt nie będzie jej mówił, o ma robić, jak żyć i z kim być. I Julia w tę podróż wyrusza, ale czy tęsknota za wolnością wygra w niej z poczuciem obowiązku i miłością do rodziny?



To kolejna książka Autorki, która wnikliwie pokazuje psychikę kobiety dojrzałej. Z jednej strony, wie, że najbliższym trzeba pomagać, że musi być ostoją, na którą zawsze można liczyć, ale jednocześnie chciałaby być wolna, mieć mniej odpowiedzialności na sobie. Moim zdaniem, głównej bohaterce brakuje asertywności. Nie umie poradzić sobie w relacjach zwłaszcza ze swoją matką. Strasznie ta kobieta mi działała na nerwy i podejrzewam, że nie tylko mnie. Wiem, że Julia chciałaby być dyplomatyczna, ale ileż można znosić tak natrętną mamę, choćby była najukochańsza. Wierzę, że postanowienia, jakie powzięła później miały swoje rezultaty zwłaszcza w tej relacji. 

Trochę w tej powieści brakuje mi jakiegoś wow, czegoś, co naprawdę pokazuje, że Julia wzięła życie w swoje ręce i powalczyła o siebie. Tak naprawdę nic, poza słowami i postanowieniami nam tego nie pokazuje. Nawet podróż, na którą się zdecydowała pod wpływem impulsu jest jakaś taka.. byle jaka?Za to portret Julii to doskonały portret kobiety, które tych zmian chce, ale się poniekąd boi, bo przecież nie chce nikogo zawieść. Ale czy tylko to ją powstrzymuje? Książka to także wnikliwa analiza macierzyństwa dojrzałego, ale i relacji między siostrami, co pokazane jest bardzo budująco i pozytywnie. 

Książka "Julia zaczyna od nowa" to bardzo fajna obyczajówka. Napisana lekko, z wieloma sytuacjami komicznymi, czasem z ironią, pokazuje, do czego dążą współczesne kobiety. Pokazuje wiele relacji, rodzinnych, miłosnych, przyjaźni. To po prostu życie. Takie, jakie wybierzemy dla siebie, jakim je stworzymy i jaką drogą podążymy. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego, ale życiowego, to będzie to książka dla Was :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza :)

środa, 3 stycznia 2018

Krystyna Mirek "Światło w cichą noc"

Ten świąteczny czas odrobinę rozstroił moją czytelniczą rutynę, mniej było czasu dla książek, a więcej dla bliskich. Tak się więc złożyło, że "Światło w cichą noc" to moja ostatnia książka przeczytana w 2017 roku, ale za to jej recenzja będzie pierwszą w 2018 roku. Mam nadzieję, że Wy także spędziliście rodzinnie i odrobinę choć czytelniczo ten grudniowy czas :) A teraz razem zabierzmy się za spełnianie noworocznych planów i postanowień! 
A póki co, zapraszam na kilka słów o kolejnej perełce od Krystyny Mirek :)



Trwają przygotowania do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne - przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej...
Antek Milewski po latach wraca do rodzinnego domu, w którym mieszka jego babcia. To tam od lat dom stoi ciemny, smutny, zwłaszcza w czasie świąt. Odkąd ojciec zostawił go z mamą, starał się wypierać tęsknotę za tą złotą kobietą. Teraz wraca pod pretekstem dostarczenia zdjęć. Zostawił za sobą życiową porażkę i zranione serce, aby zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi wracają dawne wspomnienia. Antek zaczyna rozumieć, że nie znajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. Dlaczego kochający ojciec nagle porzucił żonę i sześcioletniego syna? Czemu nie próbował naprawić błędu?
W małym jednorodzinnym domu obok nikt nie obchodzi Świąt Bożego Narodzenia, ponieważ kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze w tym czasie wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię.
Nie wszystko jednak pójdzie zgodnie z planem...



Bardzo się cieszę, że tę książkę zostawiłam sobie na świąteczny deser. To była historia, która fantastycznie wpisała się w te przedświąteczne dni. Podczas, gdy wszyscy pędzą, aby idealnie przygotować te bożonarodzeniowe dni, historie bohaterów pokazują, że oprócz doskonale przygotowanej Wigilii i prezentów pod pięknie oświetloną choinką, liczą się też inne rzeczy. Bardziej duchowe i emocjonalne. Bohaterowie na pewno uświadamiają sobie, jak ważna jest rodzina. Antek przekonuje się, jak pozory mogą mylić, a upór nie zawsze popłaca. W końcu tak wiele czasu stracił, który mógł wcześniej spędzić z Bianką. Magda po raz kolejny docenia to, że może liczyć na swoich braci w każdej sytuacji. I choć właśnie w tym najtrudniejszym dla nich dniu w roku, zawsze uciekali daleko od świątecznej atmosfery, tym razem próbują przełamać w sobie lód i poradzić sobie z bolesnymi wigilijnymi wspomnieniami, właśnie dla swojej młodszej siostry. Dopiero z czasem przekonują się, jak wiele zyskują oni sami...

Autorka jak zawsze w swoich książkach porusza wiele stron ludzkiej duszy. Historia ludzkiej miłości, związków, przyjaźni, rodziny, tęsknoty, to te noty, które najbardziej trafiają w nasze serca właśnie w tym świątecznym czasie. Wiele nam uświadamiają. Historie bohaterów pokazują po raz kolejny, że warto doceniać to, co mamy...

Bardzo się cieszę, że "Światło.." będzie miało swoją kontynuację w serii "Willa pod Kasztanem". Już nie mogę doczekać się kolejnej części! I mimo, że Święta minęły, bardzo polecam Wam tę książkę, bo oprócz magii, ma w sobie sporo mądrości życiowej.

Wydawnictwo Edipresse

Ps. Poniżej moje zdjęcie z Krakowskich Targów Książki 2017 i spotkania z Panią Krysią :)